Rozdział 6 - Dlaczego ?!
Po obejrzanym horrorze Niall oznajmił nam, że musi wyjść. Byłam zdziwiona tymi słowami, bo przecież Niall nigdy nie wychodził na noc.
-Ej co do cholery?!- zdziwił się Zayn.
-Ale co?- spytał Lou.
-No, przecież Niall nigdy tak późno nie wychodził jest przecież 22.00!- oburzył się Zayn.
-Racja, zadzwonie do niego- powiedział Harry i zaraz wyjął telefon z kieszeni jego spodni i wystukał numer do Niallera.
-I co?- spytałam zaniepokojona.
-Nie odbiera, co się dzieje, zawsze odbierał- zmarszczył czoło Hazza.
-Poczekaj może ode mnie odbierze- zasugerowałam.
Pierwszy sygnał... drugi... trzeci... czwarty... piąty... szósty...
-Odebrał?- zapytali wszyscy chórkiem
-Nie, co się dzieje? Zadzwonie jeszcze do Brata.- wybrałam numer do mojego starszego o 6 lat brata.
-Normalnie bo nie wyrobie!-Krzyknęłam wściekła i rzuciłam telefonem o podłogę.
-To nie ma sensu chodzmy spać...- zasugerował Liam
Wszyscy poszliśmy na góre. Wzięłam ciepły prysznic i umyłam włosy. Po tych czynnościach ubrałam pidżame i połorzyłam się do łóżka, jednak czegoś mi brakowało. Oczywiście, Nialla. Bardzo się o niego bałam, żeby mu się nic nie stało. Po długich myslach zamkełam oczy i usnełam.
Kiedy sie obudzilam Niall juz kolo mnie lezal odwroconz w druga strone. Widzalam ze nie spi.
-Czesc kochanie, czemu ciebie nie bylo z nami?
-O czesc, a nic musialem cos zalotwic.
-A.
Po tych slowach poszlam sie ogarnac do lazlienki. Obmylam twarz. ubralam ciemna bluze bez zamka i ktotkie dzinsowe szorty, a wlosy uczesalam w luznego koka.
-Dzien dobry.
-O wstalas jak sie spalo, Niall?- spytał szeptem Harry.
-Tak, ale jakiś dziwny.
-Tego sie można było spodziewac.
-Co masz na mysli ?- zapytalam.
-To patrz, reszta nie chciała żeby to widziala, ale musle.-i w tym momencie loczek rzucil gazete na stół i na pierwzyej stronie bylo napisane ''cz NIall Horan zdradza swoja dziewczne?'' i zdj jak caluje sie z inna.
-Tak mi przykro.
Łzy same napłyaly mi do oczu.
_________________________________________________________________________________
przepraszam za bledz ale klawiatura mi sie rozpieprzyla horankowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz