piątek, 18 stycznia 2013

Rodział 4- Nauka gry na gitarze
***
Następnego dnia  Nialler i ja zeszliśmy nadu i zjedliśmy na śniadanie z resztą lokatorów.
-Co będziecie dzisiaj robić?- zapytał Zayn.
-Nie wiemy jeszcze, musimy się zastanowić- odpowiedziała Niall.
-To może znowu basen, ale już nie tylko my tylko wszyscy?!- zaproponwoałam.
-Świetnie! A co wy na to chłopacy?- zapytał z szczerym uśmiechem Niall.
-Nie no i tak nie mamy co robić, więc to jest dobry pomysł, co nie? -oznajmił Liam.
Po 2 godzinach wybraliśmy się na basen, a w drodze do celu podszedł do mnie Zayn.
-I jak ci się układa z Niallem?- zapytał mnie chłopak a ja się przestraszyłam.
-O matko! Nie strasz mnie tak więcej!
-Dobrze!
-Nie no nie  moge narzekać, jest cudownie.
-Noo my wszystko słyszymy co wy tam robicie w nocy- puścił do mnie oczko.
-Co masz na myśli/
-No wiesz...
-Aaaaa to, ale wy wszystko słyszycie?
-Mam ostrzeżenie..
-Tak?
-Tylko nie zarwijcie łóżka bo było drogie.
-Cicho badz tu są ludzie!
-Okej, ja tylko ostrzegam.
-sppoko.masz wszystko na basen ?
-No raczej nie inaczej!
zaśmmiałam się głośno, że wszyscy się na mnie spojrzeli z usmieszkiem.
-Heuheu, Zayn gdzie robisz sobie takie zajebiste tatuaże?
-No wiessz mam znajomości.
-A, mogłbys mnie tam kiedys zabrać? Bo tez chce mieć tatuaż.
-A gdzie chcesz go mieć?
-O czym gadacie?-wtrącił się Liam.
-A, bo Natalia chce sobie zrobic tatuaż.
-U ja tez robiłem u kolegi Zayna, świetnie je robi.
-Och chyba tam się wybiorę.
-Ej chłopaki co wy podrywacie mi dziewczyne?
-Nie ona tylko się nam pyta gdzie zrobić tatuaz.
-A zamierzasz sobie zrobić?
-No zastanawiem się jeszcze.
-JAk ty zrobisz to ja też, ok?
-Super kochany  jesteś.
Pocałowałam Niallerka w policzek, i już wchodziliśmy na basen, ja oczywiście byłam sama w przebieralni i było mi z tego powodu bardzo smutno.
Kiedy już wyszłam z pomieszczenia z szawkami rozglądałam się za moimi towarzyszami, ale ich nie mogłam znaleźć, postanowiła pójśc juz na basen troche popływać, zanurzyłam się i omalo co się nie utopiłam bo Niall chwycił mnie w tali.
-Matko Boska!
-Spokojnie to tylko ja!
-Ale śmieszne, wiesz!
Odpłynęlam od tego wariata najdalej jak moogłam i szczelilam mu focha, wtedy podpłynął do mnie Lou.
-A ty gdzie podziałaś Nialla?
-Obraziłam się na niego.
--Co ci takiego strasznego zrobił że masz na niego focha?
-Omało co się nie utopiłam przez niego!
-Jesty!
-ALe już się na niego nie gniewam i właśnie do niego płyne.
-NO dobrze robisz.
-No wiem.
po tych słowach zaczeliśmy się z Louisem głośno śmiać i wtedy podpłynął do mnie Niall.
-Przepraszam.- powiedział to i oocałowałmnie w usta.
-Juz sie nie gniewam.
Po 2 godzinnym siedzeniu na basenie pojechaliśny na pizze a później do domu.
-Kochanie chodz na góre mam dla ciebie niespodzianke.
-Pobiegłam na góre trzymając mojego ukochanego na nadgarstek.
Na łóżku leżała gitara.
-chodz naucze cie grac na gitarze.
usiadłam na kolanach mojego chłopaka, a on objął mnie w tali i całował po szyji.
po nauce gry postanowiłam zadzwonić na skypie do brata i przectawic mu mojego ukochanego.
-Czesc, brat co tam u ciebie słychać?
-A nic nudze sie bez ciebie tutaj odkąd zamieszkałas ze swoim chłopakiem.
-No właśnie bo chciałam ci go przectawić, Niall!! chodz do mnie na chwile. 
-Augustyn to jest Niall, Niall poznaj Augustyna.
-CZeść Niall
-Czesc.
-Chłopaki mam pomysł może się w trojke spotkwmy dzisiaj wieczorem, albo w siódemke?
-No okej tylko zabierz tych swoich chłoapków..
-Dobra ja kończe spotakajmy się w Nado's o 18.00, pa brat, kocham cie  
               
 
           
      
                 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz