piątek, 25 stycznia 2013

Rozdziłał 9- Och Josh !
Usiadłam na kanapie i wzięłam do ręki telefon przeglądając moje kontakty, do moich oczy przykuł się tylko jeden numer : Josha. Matko jak ja z nim długo nie rozmawiałam, musze do niego zadzwonić. Szubko kliknęłam numer do przyjaciela i zaraz odebrał.
-Josh?
-Taaak?
-O matko to ty?
-A kto mówi?
-No nie wiesz Natalia.
-Ta Natalia?
-Taak, ta Natalia tylko twoja.
Zauwarzyłam że do pokoju wchodzi Niall z uśmiechem na twarzy, niestety szybko mu zszedł po moich słowach do Josha.
-O matko jak my długo się nie widzieliśmy i nie rozmawialiśmy. Musimy się koniecznie spotkać!
-Oj koniecznie, ale się za tobą stęskniłem.
-Super to kiedy i gdzie?
-No nie wiem oby jak najszybciej.
-To dzisiaj w starbucksie o 14.00 , okey ?
-Ok będę czekał. To cześć, kochana.
-Pa kochany.
Rozłączyłam się po czył na kanapie usiadł kolo mnie Niall.
-Z kim rozmawiałaś?  
-Z moim starym przyjecielem, Joshem.
-Nie znam go?
-Tak kompletnie o nim zapomniałam, uwielbiam go!
-A mnie już nie?
-Weź już się nie fochaj.
-No okey ale jestem zazdrosny. 
-Dobra ja ide się szykowac bo za godzine musze wyjść.
-Doobra.
Poszłam na góre i wzięłam lekki prysznic. Założyłam  czarną bluzke z Jacka Danielsa, krótkie jeansowe shorty, czerwone conversy. Zrobiłam kreskę nad okiem i wyskowiego koka. Powoli zeszłam na dół.
-Pa.
-A ty gdzie?-zapytał Zayn.
-NO ide do starbucksa z kolegą.
-A jakim?
-Nie znasz.
-Aha ok to idz.
-Papapa.
Na miejsce szłam około 15 minut.
-JOsh?
-Natalia?
-Ojej nie poznałam cię.
-Ale wypiękniałaś!
-A ty?  Jak wyprzostajniałeś!
-Dziękuje.
-Dziękuje.
-Wchodzimy?
-No to wchodzimy.
Gadalismy baaardzo długo. Śmiaiśmy się i wspominaliśmy stare czasy.
-Masz dziewczyne?
-A co chętna?
-Nie, jestem zajęta.
-Uu a kto jest tym szczęściarzem?
-Niall Horan z zespołu 1D.
-A znam.
-A ty jesteś zajęty?
-Nie wolny...
-A to jestem pierwsza w kolejce.
-Spoko.
Wtedy zadzwonił mi telefon od Nialla.
-Kochanie gdzie ty jesteś?!
-No mówiłam ci że jestem w starbucksie z kolegą.
-Aha, aha.
-Noo.
-A kiedy będziesz?
-Nie wiem późno.
-Dokładnie?
-Josh ile jeszce masz czasu?
-Duuuuuużo.
-NO mówie ci jak będę wracać to zadzwonie. okey?
-No okey.
-To pa kocham cie.
-Ja ciebie też.



-Ukochany?
-Noo.
-To co robimy dalej, po pięknym zaczęciu dnia?
-NIe wiem, a gdzie ty chcesz iść?
-A gdzie ty chcesz iść?
-Ja się spytałałam pierwsza.
-Nie bo ja.
-No racja...
-No to do kąd?
-Zakuupy!
-Doobrze.
Wyszliśmy z kawiarni  i udaliśmy się do centrum handlowego. Po kilku godzinach chodzenia, postanowiliśmy wrócić do domów. Josh odprowadził mnie domu. I umuwiliśmy się na nastepne spotkanie.
-To co jeszcze się zdzwonimy, nie?
-Peewnie.
-No to pa. Kocham cię, oczywiście jako kolegę.
-No ja ciebie też.ppapapap.
Weszłam do domu i reszta domowników siedziała na kanpie.
-Jest Niall?
-Nie gdzieś wyszedł.
-Aham.
-A jak tam spotkanie z Joshem?- zapytał Zayn.
-A było super. Josh jest taki fajny.
-Mysśle, że go nie zdradzisz NIalla.
-NO chyba cię porąbało człowieku.
-A to dobrze, przysiądziesz się do nas?
-Okey.
Usiadłam koo chłopaków i zawibrował mi telefon. Szybko go wzięłam do ręki i łzy mi pocieły ciurkiiem. nie mogłam uwierzyć co przeczytałam.
-Natalia co sie stalo?- spytal mnie Lou.
-Nie no nie moge uwierzyć.
-No ale co się stało?- spytali mnie wszyscy.
-To od NIalla.
-Co ci napisał?
-Przeczytajcie sami.
Po podaniu chlopakom mojego telefonu sami byli zdziwieni.
-No ale jak to?- zdziwił się Liam.
-No taki kochany czuły Niall Horan właśnie napisał  mi smsa że mnie nie kocha i ze mną zrywa bo kocha inną.
-Ale jak...
-Dzwonie do Josha.
Szybko pobiegłam na góre i wyciągnęłam moją walizkę i zaczęłam się pakowac. W między czasie zadzwoniłam do Josha czy moge u niego zamieszkać, on natychmiast się zgodził. Byłam już gotowa i zeszłam no dół porzegnac się.
-Hej hej gdzie ty jedziesz?- Spytał Zayn po czym wszyscy wstali. 
-Nie moge tu mieszkac, brzydze się tym domem a szczególnie NIallem. cześć i nie do zobaczenia!
Krzyknęłam i trzasnęłam drzwiami. Pod domem stał już gotowy Josh, który zaproadził mnie do swojego mieszkania.
_____________________________________________________________________________
Uff, ale się zmęczyłam, mysle że się podoba lekka zmiana? Jutro część nastepna. /Joshowa.   
             
         
                  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz