Rozdział 3- Z perspektywy Nialla
***
Na następny dzień namuwiłem Natalię na basen.
-Gotowy na basen ?
-Co? To już jedziemy?
-No a co?
-Ok poczekaj na mnie na dole a ja zaraz przyjde, ok?
-Dobra.
Ubrałem się w kąpielówki i szybko zeszłem na dół do mojej ukochanej.
-Już możemy jechać.
Złożyłem delikatny pocałunek na jej ustach. To był nasz pierwszy publiczny pocalunek, słyszałem jak w salonie chłopacy się śmieją.
-Zazdościcie?
-Tak bo co?
-Nic, pilnujcie domu, żeby się nie spalił i zróbcie obiad, my będziemy około 15.00.
-Spoko, wszyskim się zajmiemy.
Idąc w strone basenu chwiciłem Natalie za ręke.
Przepraszam że takie krótkie ale nie mam natchnienia, chyba zrobie tylko 5 rozdziałów. /Horankowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz